5 lipca 1889 - Gabriela {#au#163}Zapolska{/#} do Rozalii Dąbrowskiej, Paryż: Z tego, co Szanowna Pani o sobie pisze, wnoszę, iż Pani jest bliską krewną p. Bogusławskiego, krytyka i recenzenta, obecnie dymisjowanego w "Kurierze Codziennym" i "Warszawskim". Jeśli tak jest proszę nie spodziewać się ode mnie żadnej opieki nad synem Pani. Pan Bogusławski, jako gad wstrętny i tyle zły, ile bezczelnie głupi, z niewytłumaczoną zaciekłością szarpał mnie, jako autorkę i artystkę. Jestem kobietą bardzo cierpliwą i Bóg widzi, że to, co mam, dzielę między tych, którzy mają mniej ode mnie, lecz gadzinom takim jak p. Bogusławski nie przebaczam i będąc z natury serdecznie mściwą krzywd swoich darować nie mogę. Jeśli więc Pani jest jego bliską krewną, zechce Pani podziękować, i za jego bezinteresowne szarpanie mnie po dziennikach warszawskich podczas przedstawienia "Małaszki" i moich występów w florze. Niech ten pan uczyni dla syna Pani to, co ja tu uczy
Źródło:
Materiał nadesłany
Kalendarz Teatralny 1989
Data:
05.07.1889